Aktualności

Jeszcze siedem!

   Autor: Siejo


Tak skandowali niemal wszyscy kibice zgromadzeni w środę 1.04.br na stadionie w Kielcach, gdzie mecz swój rozgrywały Polskie Orły, którym przyszło się tym razem zmierzyć z San Marino. Spotkanie pod względem piłkarskim nie zapowiadało się zbyt ciekawie, a kibicowsko chcieliśmy znów pokazać, że Kielce zasługują na mecze reprezentacji.
- Fotorelacja - oskar_mks
- Fotorelacja - gortom
- Fotorelacja - Grzegorz_mks


Jak to na meczach kadry, panująca atmosfera na stadionie była bardzo gorąca. Na flagach wiszących na barierkach, można było dostrzec najdalsze zakątki Polski.


Już od pierwszego gwizdka sędziego na trybunie za bramką (młynie), rozpostarła się oprawa, przedstawiająca białego orła w bojowym nastroju. Na jego ramieniu widniała cyfra 12, mająca oczywiście symbolizować, że 12 zawodnikiem w szeregach Polaków jest publiczność. Obok widniał transparent w złotych napisach o treści „Niech orzeł biały prowadzi nas”. Całość miały wypełniać sreberka w narodowych barwach. No właśnie - miały, bo tuż po rozpoczęciu mecz Polacy zdobyli pierwszego gola i o udanym w 100% zaprezentowaniu oprawy można było zapomnieć. Mimo wszystko grupie Ultras Korona '04 należą się wielkie słowa uznania.


Doping od początku, bardzo głośny, nieco nierówny, ale wynikało to z olbrzymiego hałasu jaki panował na stadionie i trudności w zsynchronizowaniu się całego stadionu. W ogarnięciu dopingu na pewno nie pomagało zarzucanie przyśpiewek przez megafon w sektorze "gości". Pomimo tych trudności robiliśmy to co do nas należy. Wszyscy co jakiś czas podłączali się do głośnego śpiewu. Efekt był niesamowity - cały stadion śpiewający "Hej Polska gol" prezentował się naprawdę okazale. W trakcie całego meczu kilka razy dajemy znać kto jest gospodarzem tego stadionu. Wracając do pierwszej połowy to zakończyła się ona wynikiem 4:0 dla naszych, i z nadzieją na lepszy doping oraz jeszcze wyższy wynik oczekiwaliśmy drugiej połowy.


Zaczęła się ona od mocnego wejścia i tak było już do końca spotkania. "Lalalala heej Polska gool" niosło się niesamowicie i to właśnie ta przyśpiewka wypełniła znaczną część drugiej połowy. Zagrzewaliśmy piłkarzy do jeszcze lepszej gry, a ci co kilka minut odwdzięczali nam się kolejnymi bramkami. Kilkakrotnie zarzucamy "Rotę", która z każdym wykonaniem wychodziła lepiej i coraz więcej osób ją podłapywało, ale z drugiej strony ciężko też nie odnieść wrażenia, że jednak nie wszyscy znali jej tekst... Na kilka minut przed końcem spotkania cały stadion świętuje już okazałe zwycięstwo, śpiewając hymn Polski - wspaniały widok.


Mecz kończy się wynikiem 10-0 dla Polski. Kibice są szczęśliwi z rezultatu, dziękują piłkarzom i opuszczają stadion. W tym momencie fani zasiadający za kielecką flagą głośno krzyczą ''Korona Kielce!'' i pozdrawiają zgody. Tak miłym akcentem kończy się kolejne spotkanie polskiej reprezentacji rozegrane w Kielcach. Atmosfera była bardzo ciekawa, na pewno inna niż na meczach ligowych. Stadion Korony okazał się szczęśliwy dla reprezentacji Polski i trzeba mieć nadzieję, że za jakiś czas kadra znów do nas zawita!


Raven

Data:2010-01-08 13:32:45

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Czas generowania strony: 0.04471 sekund (zapytań SQL: 20).
Strona istnieje 1552 dni, odwiedziło ją 8313223 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.